Starożytny transport konny

Transport to dziedzina stara jak świat, i od początków świata praktycznie wykorzystywana do tworzenia różnic społecznych na tych lepszych i tych gorszych. Choćby jeśli wziąć pod uwagę stan posiadania. Ten co miał konia był pan, ten co go nie miał musiał na ośle drałować często po kilka dni do miasta. Konie w starożytności w ogóle nie służyły do transportu towarów. Musiało minąć trochę czasu zanim pojawiły się rasy koni dużych i dobrze umięśnionych, nadających się do takich prac. Konie starożytne były raczej małe, z wklęsłymi grzbietami. Jeźdźcy musieli siedzieć na zadzie zwierzęcia, co można rozpoznać na starych malowidłach i płaskorzeźbach. Taki sposób siedzenia pozwalał nie dotykać stopami do ziemi. Największe kłopoty sprawiało zaprzęganie konia do wozu, gdyż posługiwano się do tego celu jarzmem dostosowanym do zaprzęgu wołów lub mułów, a nie nadających się do koni, zwierząt dużo drobniejszych. Dopiero w średniowieczu stworzono nowy system zaprzęgania koni i zastosowana nie jeden, tylko dwa dyszle w wozie ciągnionym przez jedno zwierzę. I właśnie ten czas powinno się uznać za datę uciemiężenia tych zwierząt do pracy zarobkowej. Jednak dla konia praca w transporcie jest oczywista. To był pierwszy środek transportu ludności i informacji między poszczególnymi punktami geograficznymi, na odległości często dla człowieka nie do przebycia.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.